środa, 6 stycznia 2016

Daily makeup



W tym poście pokażę wam produkty których używam do codziennego makijażu. Pośród nich znajdują się moje must have oraz kosmetyki których już więcej nie kupie.


1.LUSTERKO- wiem wiem to nie kosmetyk ale bez niego ciężko by było:)
Ja moje kupiłam dość niedawno w home&you na przecenie za około 170 zł.
Nie wyobrażam sobie już makijażu z innym lusterkiem. Jest idealne. Dzięki podświetleniu widzimy doskonale swoja twarz nawet wieczorem przy słabym oświetleniu w domu.






2.PODKŁAD- oczywiście przed podkładem nakładam krem obecnie jest to produkt ziaji nawilżający krem z lisicami manuka. Sprawdza mi się on świetnie pod podkład. Na ważniejsze wyjścia nakładam bazę ale w codziennym makijażu stosuje ją rzadko.

Pierwszym podkładem ze zdjęcia jest podkład prawdopodobnie wszystkim fanką kosmetycznym znany: kultowy mac studio fix. Po obejrzeniu wielu filmików na youtube byłam zachwycona i postanowiłam tez stać się posiadaczka tego podkładu ,który miał tworzyć cuda na mojej twarzy.Kolor był  zółtawy (NC25).W końcu znalazłam podkład o takim idealnym kolorze , idealnie dobrany . Po nałożeniu wyglądał świetnie .Niestety po kilku godzinach na mojej twarzy z cudownego produktu robił się BUDYŃ.Podkład warzył mi się strasznie,najbardziej chyba na czole.Odstawiłam go do szafki i postanowiłam wrócić do niego za jakiś czas.Niestety kultowy podkład nie nadaje się dla mnie zupełnie.Nie wiem czym to jest spowodowane.Być może moją przetłuszczającą się cerą :(

Musiałam szybko zastąpić go czymś innym.Wtedy kupiłam w tkmaxie podkład too face. Mimo ,że jestem maniaczką kosmetyków, swoje całe życie spędzam na youtubie ( no prawie :) ) nigdy o nim nie słyszałam. Kolor niestety nie był zółty jak w macu ale postanowiłam spróbować. Podkład trzyma się świetnie! Niestety nie jest żółty wiec nie kupię go ponownie i będę szukała dalej mojego ideału:)  
3.KOREKTOR-długo szukałam idealnego korektora  ale już znalazłam.Jest to true match z Loreala.
Nie pamiętam już które to opakowanie.Ostatnio chciałam spróbować czegoś nowego i postanowiłam zakupić Lumi magique z tej samej firmy. Słyszałam o nim dużo dobrego .Niestety u mnie się nie sprawdził. Moja twarz chyba nie lubi polecanych produktów:) i obiecałam sobie ze już nie będę próbowała nowych korektorów skoro przecież znalazłam korektor idealny dla mnie.

4.CIEMNY KOREKTOR DO KONTUROWANIA NA MOKRO-nie wyobrażam sobie mojego dziennego makijażu bez konturowania. Mam dość okrągłą twarz z czym nie mogę się pogodzić i robię wszystko aby ją wyszczuplić ( żucie gumy nie pomaga :) )  i kosmetyki do konturowania są dla mnie zbawieniem. Mimo, że odkryłam je dość niedawno już wiem ze nigdy się z nimi nie rozstanę. Jest to łatwy i szybki sposób na poprawienie wyglądu naszej twarzy bez wydawania milionów na chirurga plastycznego:) Razem z gąbeczka z RT tworzą świetny duet.
Obecnie używam korektora z maca odcień numer 7. Spisuje się super , utrzymuje się na twarzy długo , rozciera się bardzo łatwo . Mimo tego , że jest produktem cudownym według mnie to dalej będę testować inne produkty do konturowania na mokro.Niebawem wstawię moja listę must have na 2016 i na niej powinno pojawić się kilka pozycji produktów do konturowania.


5.PUDER- Przy zakupie nietrafionego podkładu z maca postanowiłam przy okazji kupić puder z tej samej serii. Przy podkładzie puder wypada o niebo lepiej. Myślę ,że zakupię go ponownie. Zakrywa on wszystko to co podkład nie był w stanie, matuje cerę i powoduje ze cera wygląda pięknie jak płótno i jest gotowa na dalsze konturowanie :)



6.BRONZERY,ROZŚWIETLACZE,RÓŻE - Obecnie stosuje zestaw z IsaDory który dostałam na święta. Plusem jego jest to że wszystkie kosmetyki do wykończenia makijażu są w jednym opakowaniu. Bronzer nie nadaję się zupełnie do konturowania twarzy ponieważ zawiera w sobie błyszczące drobinki i jest w odcieniu ciepłym.Możemy go użyć do ocieplenia naszej twarzy natomiast do konturowania polecam słynną bahamma mama z the balm. Czas do niej wrócić bo póki co żaden z testowanych bronzerów nie zachwycił mnie tak jak bahamma:) Pozostała dwójka z zestawu spisuje się dość nieźle ale nie są one na pewno moimi ulubieńcami i nie kupiłabym ich ponownie. Nie znalazłam jeszcze swojego wymarzonego rozswietlacza . Polecacie coś?

7.BRWI-ze wszystkich moich testowanych kosmetyków najwięcej było chyba kosmetyków  do brwi.Używałam już chyba wszystkiego cieni,kredek. Planowałam zakup farbki do brwi z make up forever gdy do domu przyszła współlokatorka z nowym zakupem :) farbką z Inglota . Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wypróbowała. Następnego dnia pobiegłam już po swoją. Od czasu zakupu rozjaśniłam trochę włosy i myślę nad zakupem jaśniejszej farbki.Obecnie mam kolor numer 16.


 8.CIENIE I BAZY POD CIENIE-oczy zaczęłam malować dość niedawno,chwile przed zapisaniem się na kurs wizażu i pierwszą z moich palet była paleta z NAKED. Nie kupiłabym jej ponownie dlatego, że wole bardziej matowe kolory i będę szukała palety w kolorach brązu i matach.




 9.BŁYSZCZYKI-na sam koniec mojego mojego dziennego makijażu nakładam błyszczyk.W zależności jaki jest pod ręką.Zazwyczaj są to te dwa cuda błyszczyk z Too Faced oraz multi vitamin gloss z IsaDory. Oby dwa są rewelacyjne i polecam wszystkim tym które lubią duży blask na swoich ustach:)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz